Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/libraries/joomla/filesystem/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 77

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/libraries/joomla/filesystem/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 77

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/chcialem/public_html/maz/libraries/joomla/filesystem/dump.php' for inclusion (include_path='.') in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 77

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/includes/PEAR/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 80

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/includes/PEAR/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 80

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/includes/PEAR/dump.php' for inclusion (include_path='.') in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 80

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/xmlrpc/files.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 83

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/xmlrpc/files.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/xmlrpc/files.php' for inclusion (include_path='.') in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 83
Radziecka "kopia"- Politoys nr 504 Ferrari 250 GT Berlinetta
Ta strona używa plików cookies. (więcej informacji)

Alfa Romeo

497157.1020.a.jpg


Radziecka "kopia"- Politoys nr 504 Ferrari 250 GT Berlinetta
Modele skala 1 :43 - Mała Italia

Kto wpadł i kiedy, na taki pomysł, żeby sprzedać formy modeli do byłego Związku Radzieckiego nie wiem, ale postąpiły tak zarówno Politoys jak i Maebetoys. Wiadomo tez o modelach francuskiego Noreva. Sprzedaż form modeli to żadne wydarzenie,wiele firm tak robi, ale sprzedać je za żelazną kurtynę to już wydarzenie. Nie no śmieje sam do siebie z tego stwierdzenia. Fakt jest faktem, że na rynek radziecki trafiły modele, o których potencjalny nabywca z Kraju Rad nawet nie słyszał. Radzieccy towarzysze tłukli modele przez wiele wiele lat, stopniowo upraszczając i o zgrozo używając do tego materiałów, które nie mieszczą się w żadnych normach cywilizowanego świata. Czasem się zastanawiam czy nie sprawdzić tych modeli licznikiem gajgera. Pewnie wielu ciekawych rzeczy bym się dowiedział. Kiedyś opisze szczegółowo upadek i degradacje modelu na przykładzie innych odwzorowań . Dziś jest rzecz o pewnym remoncie.Dawno dawno temu trafił do mnie modelik Ferrari 250 GT Berlinetta w dość,  jak na Ferrari ekstrawaganckiej kolorystyce. Z początku myślałem, że ktoś miał taką właśnie wizję tego pięknego samochodu. Lakier był dość poprawnie nałożony, ale ni jak te barwy do mnie nie przemawiały i postanowiłem go przemalować. Model był kompletny co bardzo cieszy, więc pozostało mi tylko nanieść inny lakier, a że akurat coś tam robiłem przy prawdziwym samochodzie i  zostało mi trochę oryginalnego lakieru, więc ochoczo zabrałem się do pracy. Niestety lakier ni jak nie chciał się ładnie położyć na modelu i tak malowałem tą miniaturę kilka razy. No w końcu udało się położyć lakier zadowalająco i model odżył. Niestety nie robiłem żadnych zdjęć z remontu a szkoda bo byłby to niezły materiał poglądowy na kaprysy lakieru.Wyszło za to bardzo ciekawie i model cieszy oko, na pewno jest tysiąc razy lepiej, niż to co miałem w swoich rękach na początku. A miniatura wyglądała  tak:

Jak wspomniałem wcześniej, myślałem że to jakaś fantazja poprzedniego właściciela lub właścicieli, ale okazało się, że przemalowane zostały tylko niektóre elementy na czerwono. A skąd to wiem, ano popatrzcie na poniższe zdjęcie ...

Znalazłem to zdjęcie w internecie słabej jakości, ale chodzi tu o kolor. Okazało się, że mój model miał taki sam, no trochę bardziej wypłowiały, ale  kto to daje taki kolor na modele i to jeszcze Ferrari.

Wstawiam więc szybko zdjęcie oryginału Politoysa, zapożyczone z sieci bo to przepiękny model.Ale wróćmy do mojej rewitalizacji. Model po malowaniu wygląda tak ...

Może daleko mu do oryginału, ale każdy chyba przyzna, że teraz kopia nie musi się już czerwienić z tego powodu że jest tylko kopią. I właśnie tu jest pytanie: czy to kopia ? Kopia to chyba nie jest, bo nikt nie kopiował modelu i po prostu produkował go z zakupionej formy. Jak wszędzie czytam kopia modelu Politoys to się kompletnie z tym nie zgadzam. Jak dla mnie to radziecki Politoys i tyle. Wróćmy do modelu...

Imitacje świateł wydają się trochę za duże, w istocie trochę takie są, ale nie wyobrażałem sobie by nie było tu cyrkoniowych światełek. W tamtym czasie miałem tylko takie, więc z nich skorzystałem. W rzeczywistości nie rzuca się to tak strasznie w oczy, a dodaje modelikowi uroku.

W miniaturze otwiera się wszystko co możliwe, a to uwielbiam. Jest to modelik z pierwszych lat produkcji w ZSRR bo jeszcze wszystko w miarę pasuje i nie ma nadlewów. Nawet plastik jest całkiem niezłej jakości, bo znam modele, takie w których części plastikowe nie przypominają nawet w zarysie formy w której je odlano.

I udało się podmalować wnętrze, tak by oddać mnóstwo szczegółów, którym włoski model mógł się pochwalić. W środku modelik wygląda pięknie

Silnik zostawiłem w oryginalnej kolorystyce choć korciło mnie by to zmienić, ale dobrze pamiętam co powodowało największe wypieki w latach dzieciństwa. Właśnie te chromowane części. Tak musi pozostać ...

I wyszła z tego wszystkiego całkiem udana rewitalizacja i choć lakier nie wytrzymuje próby czasu i zaczyna odpryskiwać na łączeniach, to póki co tak pozostanie. Jak sobie patrzę na tą miniaturę, to kolejny raz przekonuje się, że warto dawać modelikowi drugie życie a może jeszcze uda się coś poprawić sprawić by wyglądał lepiej. Idealne właśnie są do tego te radzieckie modele...

//

 

Fiat

029.jpg