Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/libraries/joomla/filesystem/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 77

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/libraries/joomla/filesystem/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 77

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/chcialem/public_html/maz/libraries/joomla/filesystem/dump.php' for inclusion (include_path='.') in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 77

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/includes/PEAR/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 80

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/includes/PEAR/dump.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 80

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/includes/PEAR/dump.php' for inclusion (include_path='.') in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 80

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/xmlrpc/files.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 83

Warning: include(/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/xmlrpc/files.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 83

Warning: include() [function.include]: Failed opening '/home/chcialem/public_html/maz/musica-sedina/xmlrpc/files.php' for inclusion (include_path='.') in /home/chcialem/public_html/maz/index.php on line 83
Dwaj wojownicy z rajdowych tras
Ta strona używa plików cookies. (więcej informacji)

Alfa Romeo

497157.1020.a.jpg


Dwaj wojownicy z rajdowych tras
Modele skala 1 :43 - Fiat

Dwa kolejne Fiaty 131 Abarth, które mam u siebie, to rasowi wojownicy z rajdowych tras . Fiat 131 w wersji Abarth, którego oficjalna nazwa brzmi: Fiat Abarth 131 Rally Mirafiori /już sama nazwa wskazuje, że mamy do czynienia z niezwykłym samochodem/ oficjalnie został zaprezentowany w roku 1976. Wizualnie mało przypomina seryjną Mirafiorkę, a  rozwiązania techniczne skrywane pod karoserią to już zupełnie inna bajka. Od samego momentu pojawienia się, zmiótł konkurencje na rajdowych trasach, zgarniając w rok po swojej premierze mistrzostwo świata. Firmie Fiat bardzo potrzebny był ten sukces i w ślad za nim podjęto decyzje o produkcji dwóch wersji tego modelu. Jednej typowo wyczynowej, przeznaczonej do udziału w rajdach i sportowej dla zwykłych amatorów sportowej jazdy w ruchu codziennym.Sam producent twierdził, że model sportowy różni się tylko w 30 % od modelu wyczynowego i dodając wyliczane jednym tchem sukcesy sportowe właśnie modelu wyczynowego, miał w ręku niesamowitą reklamę dla sprzedawanego produktu. Nie będę się tu rozpisywał o zmianach w wersji Abarth w stosunku do wersji osobowej, dodam tylko, że zmiany te były ogromne, na tyle, że kupujący Abartha w wersji sportowej zasiadał za kierownicą niesamowitego pojazdu i kiedy taki samochód pojawiał się na ulicach wzbudzał  respekt i podziw wśród innych kierowców. Jako ciekawostkę dodać można fakt, że za stylistyczne opracowanie auta odpowiadała firma Bertone. Dzisiaj dwa modele w wersji wyczynowej , będące odzwierciedleniem prawdziwych pojazdów. Na początek stare i dobrze znane Bburago. Ale zaraz zaraz, ten model kompletnie nie przypomina wcześniejszych produktów firmy. Czyżby Bburago chciało wspiąć się na wyższy pułap.Tyle, że z włoskiego Bburago, w czasach gdy modelik pojawił się w sklepach, została tylko nazwa, cała reszta to PRC. Więc co by nie mówić więcej, nie jest to stare dobre Bburago. Ale może nowy właściciel chciał tym modelem ogłosić światu, że teraz modele z pod tego logo, to będzie dopiero wydarzenie, tak sobie w duchu pomyślałem, może jednak można pogodzić taniość z jakością. Nic bardziej mylnego. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, jak mówi przysłowie. Po tym modelu chińska firma powróciła do chińskich standardów. Ale ten model jest co tu nie mówić po prostu urzekający i do tego w moim ulubionym malowaniu, jakim zawsze na słowo 131 Abarth, od razu widzę taki właśnie widok:

Samochód w malowaniu jakie używane było podczas Rajdu 1000 jezior, gdzie samochód zajął I miejsce. Celowo nie pisze nic o załodze, bo będzie o tym na końcu, ale malowanie modelu jest właśnie z tego rajdu. Choć brakuje numeru bocznego,ale mamy nazwiska załogi na drzwiach.

Co by nie napisać bardzo mi się podoba ten model. I choć malowanie nie końca jest takie jakie było w oryginale, to całościowo modeli lub jak niektórzy twierdza zabawka, prezentuje się naprawdę super.

Trzyma wymiary /mówimy oczywiście o ogólnym wrażeniu, z suwmiarką nie zamierzam biegać wokół modelu/  i wreszcie ma taki tył, który oddaje ten specyficzny wygląd prawdziwej mirafiorki.

Ten modelik kosztował niewiele więcej niż paczka papierosów, a wygląda o trzy klasy lepiej. No jak się bliżej przyjrzymy, to oczywiście widać jaka to klasa. Ale trafić w szerokie kręgi odbiorców, czytaj dzieci  i celowo nie pisze chłopców bo i coraz częściej dziewczynki  sięgają po samochodziki, z takim modelem /zabawką / to jest coś.

I nawet ten irytujący mnie zawsze sposób mocowań kół stosowany w modelika Bburago, nie przeszkadza by zamontować całkiem gustowne felgi

i

Naprawdę pełen sukces, urzekający modelik za nieduże pieniądze. Pan Mario Besana byłby w pełni usatysfakcjonowany, wszak zawsze marzył o tym by tak właśnie było z modelikami. Ja to tak sobie tłumacze, że obecni właściciele marki z państwa środka, właśnie tym modelikiem chcieli uhonorować życie i dzieło legendarnego włoskiego wytwórcy modeli. Można ? Ano można...

No a teraz czas na drugiego wojownika.To już prawdziwy model, z gazetowej serii "Passione Rally" przedstawiającej różne modele rajdowe.Kupiłem go w Catanzaro w pewnym małym kiosku, przy ruchliwej głównej ulicy miasta. Akurat skończyła się sjesta i przemiły, choć bardzo milczący sprzedawca, otwierał żaluzje w swoim kiosku, którego wystrój przypominał bardzo dawne czasy.Ja akurat przechodziłem i zauważyłem, jak ów pan wyciągał na zewnątrz różne gazety, wśród których od razu rzuciła mi się w oczy gazetka z tym modelem. I atak oto trafił do mnie wprost z ziemi włoskiej do Polski ...

Ta sama załoga, ten sam samochód również Rajd 1000 jezior rok 1976 czyli trzy lata wcześniej niż malowanie poprzedniego modelu.

Piękny modelik rasowego rajdowca w oryginalnym malowaniu, przeliczając na paczki papierosów /hmm skąd taki przelicznik, chyba stad że w kiosku najczęściej ludzie kupują właśnie papierosy/ to mamy dwie .Ale zaraz, zaraz mówimy o włoskiej cenie, u nas to już by było prawie cztery paczki.....

Z fikuśną antenką na dachu i wieloma szczegółami wnętrza, w środku jest nawet mikrofon pilota i zegary na desce rozdzielczej to naprawdę piękny modelik

Bardzo mi się podobają Cromodory na kołach i w ogóle z której strony się nie spojrzy, modelik cieszy oko

A tył to sama poezja. Od razu widać, że to zjawiskowy samochód ....

Jednak z boku mamy najlepszy widok, chciało by się patrzeć i patrzeć...a co mi tam jeszcze jedno ujęcie

A teraz czas na podsumowanie. Dwa modele, dwaj wojownicy z rajdowych tras, dwa odwzorowania tego samego auta z różnych lat.Które lepsze, zaraz chciało by się porównywać. Jeden i drugi ma swoje wady i zalety. Najbardziej mnie zaskakuje fakt, że jak dwa modele stoją obok siebie, to z pozoru model Bburago, który z racji swojej ceny i funkcji, powinien od razu być na przegranej pozycji, okazuje się o wiele bardziej urzekający od modelu z gazety. Oczywiście przegrywa jeśli zaczniemy porównywać szczegóły....

Ale obydwa są po prostu bardzo ładne i ciesze się, że są u mnie....

A teraz trochę o załodze tego samochodu. Za kierownicą zasiadał Markku Alen, ulubiony przez kibiców fiński kierowca rajdowy, urodzony w 1951 roku , który od roku 1974 jeździł w barwach Fiata na różnego rodzaju rajdach, odnosząc wiele sukcesów. Ścigał się jeszcze w latach 2001 i 2002 zajmując miejsca w ścisłej czołówce. W 2006 roku wystartował w Rajdzie  Dakar, zajmując 7 miejsce. Obecnie jest komentatorem rajdowym w  fińskiej telewizji. Natomiast w fotelu pilota zasiadał  Ilkka Kivimäki. Urodzony w 1949 roku fiński pilot rajdowy, który również  pilotował kierowcówców w wielu rajdach. Jeszcze w 1988 roku brał udział w Rajdzie Wielkiej Brytanii . Niestety co porabia obecnie nie wiem .... Ale dzięki małym  modelikom możemy dziś poczytać o tych dwóch panach z mroźnej Finlandii, którzy stali się nieśmiertelni jeżdżąc na samochodach z gorącej Italii. Na zdjęciu poniżej nasi dwaj bohaterowie podczas jakiegoś rajdu, to chyba Rajd Portugalii z roku 1975. Po lewej kierowca, po prawej pilot legendarnej maszyny.

I nie mogłem się powstrzymać żeby nie zamieścić zdjęcia ich prawdziwego samochodu.

Podczas Rajdu Marocco z roku 1976 .I ktoś ma jeszcze wątpliwości, że pisałem dziś o wojownikach.....

//
 

Fiat

026.jpg